Temat reparacji złośliwie nazywany jest przez opozycję „kiełbasą wyborczą”. Teraz jednak sprawa nabiera oficjalnego charakteru. Niemcy mieliby wypłacić Polsce niewyobrażalnie wysokie odszkodowanie za zniszczenie naszego kraju podczas II wojny światowej. Głos w sprawie zabrał poseł Solidarnej Polski – Janusz Kowalski. Była mowa o oficjalnej nocie dyplomatycznej. 

Według wyliczeń sprzed dwóch lat, Polska miałaby otrzymać od Niemiec reparacje w wysokości około 800 miliardów dolarów amerykańskich. Rząd w Berlinie oczywiście wzbrania się przed takim scenariuszem rękami i nogami. Twierdząc chociażby, że mówimy o zamierzchłych czasach, a poza tym zbrodni dokonywali „naziści, nie Niemcy”.

Więcej TUTAJ

„Sprawa załatwiana jest od złej strony, temat to kiełbasa wyborcza, dokument w niczym nie pomoże, choć jeszcze nie powstał.” – tak politycy opozycji oceniają jeszcze nieopublikowany raport dotyczący należnych Polsce reparacji wojennych od Niemiec

Za domaganiem się reparacji od naszych zachodnich sąsiadów opowiada się znacząca większość frakcji konserwatywnych. Również badania opinii publicznej obrazowały, że Polacy chcą, by Niemcy w końcu zapłacili za piekło na ziemi, jakie zgotowali naszym dziadom i pradziadom. 

Więcej TUTAJ

Poseł Janusz Kowalski z Solidarnej Polski, a więc głównego koalicjanta PiS, zwrócił uwagę, że wraz z opublikowaniem raportu o polskich stratach, powinna zostać złożona oficjalna nota dyplomatyczna w sprawie żądania reparacji od Niemiec. Ponadto przypomniał, że stosowna uchwała w tej sprawie została jednomyślnie przyjęta w 2004 roku.

Więcej TUTAJ

Źródło: mpress.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj